Hej!
Jak minęły Wam święta? Moje były baaardzo spokojne i rodzinne. Właściwie, to takie, o jakich marzyłam, spędzone w domowym zaciszu, bez pośpiechu i gonitwy, że coś jest jeszcze do zrobienia. Dla przyjemności zrobiłam bombeczkę z różami i teraz Wam opowiem, jak powstawała.
Miałam niedużą bombkę styropianową i pomyślałam sobie, że wcale nie musi być w aniołki, mikołaje lub z gwiazdą betlejemską. Przecież z innym delikatnym elementem, jak się ją dobrze zrobi, też będzie ładna.
A więc... do dzieła! Bombkę oszlifowałam i pomalowałam farbą perłową.
Gdy bombeczka się suszyła, ja wydzierałam mój ulubiony motyw różyczek.
Odzieliłam pierwszą warstwę serwetki i, jak bombka była już sucha, to klejem 3 w 1 przykleiłam każdy element.
Po wysuszeniu całą bombeczkę polakierowałam.
Poczekałam, jak wyschnie lakier i suchą bombkę posmarowałam klejem do złoceń. Podsuszyłam tak, żeby klej delikatnie przyklejał się do palca i całą powierzchnię posypałam brokatem z różnokolorowym pigmentem.
Cały brokat wtarłam w różyczki i na gładką powierzchnię bombki tworząc coś w rodzaju tęczy. Mieni się po prostu cudownie. Zupełnie inaczej, niż jak posypie się bombkę bez wcierania.
Po całkowitym wysuszeniu wygląda tak:
Na koniec dowiązałam kremową i perłową wstążeczkę i powiesiłam na choince. Moja choineczka jest malutka i ozdobiona moimi bombeczkami.
Mam czerwone lampki i po zapaleniu moja choineczka bardzo się czerwieni.
Najwyższy czas zabrać się za lampiony na Sylwestra i Nowy Rok. Moje zdrówko baaardzo się poprawiło, więc z ochotą wezmę się za robótki.
Serdecznie pozdrawiam!
sobota, 27 grudnia 2014
czwartek, 25 grudnia 2014
Święta, święta!!!
Biały obrus na stole.
Wieczerza gotowa.
Pierwsza gwiazda świeci,
ciepło w naszych domach.
Przy stole zebrani
w wieczór wigilijny
podzielimy się opłatkiem
w gronie familijnym.
Złożymy życzenia
z opłatkami w dłoni,
żeby nigdy nie zgasł
miłości naszej płomień.
Żeby pomyślność i szczęście
już zawsze gościło,
wspaniałe zdrowie
nas nie opuściło.
Żeby było więcej
nadziei, spokoju,
ciepła rodzinnego
więcej w każdym domu.
Wzruszeni, życzenia
serdeczne złożymy.
Z bielutkim opłatkiem
dla całej rodziny.
W wigilijny wieczór, jak zawsze, całą rodzinką spotkaliśmy się w domu Seniorów Rodu. Jak zawsze biło ciepło z każdego serca, jak zawsze było radośnie i rodzinnie. Po pysznej kolacji, podczas której rozmowom i dowcipom nie było końca, "dobraliśmy się" do prezentów. A było ich duuużo, sami zobaczcie.
Mikołaj był bogaty i podarował każdemu z nas po kilka upominków. Super, uwielbiam dostawać prezenty :).Tuż przed świętami zrobiłam jeszcze kilka bombeczek.
Anioły są gipsowe, a ja postarzyłam je metodą shabby chic. Wyglądają naprawdę pięknie.
Znalazłam też troszkę czasu na naszyjnik sutaszowy dla Zosi. Kaboszon ozdobiłam metodą decoupage.
A kilka par kolczyków zrobiłam dla własnej przyjemności i na prezenty.
Tak sobie myślę, że na sylwestra i na Nowy Rok zrobię jeszcze lampiony i może jakieś cudeńka sutaszowe.
W najbliższym czasie opowiem, jak zrobiłam bombeczkę z różami.
Pozdrawiam!
piątek, 19 grudnia 2014
Kochani!
Nareszcie "ma mi się na życie", co prawda niezupełnie do końca, ale jest duuużo lepiej. Nadal, powolutku, robię ozdoby na święta. Ozdobiłam talerzyki i większą świeczkę obrazkiem Gwiazdy Betlejemskiej, a mniejszą świeczkę w aniołki.
No i proszę, zwykła biała świeczka stała się niezwykła.
Na choince natomiast ładnie wyglądają domki dla ptaszków. Mój mąż zrobił je z tektury, a ja ozdobiłam.
Mikołaj i ptaszki sa zrobione na folii sospesso. Kilka bombek zaczęłam jakiś czas temu i teraz kończę.
Jak już będę mieć więcej siły po tym moim chorowaniu, to pokażę Wam, jak robię bombeczkę. Pomysł i chęci już mam, tylko muszę się lepiej czuć. Mam nadzieję, że na święta będzie ok, wszak jest jeszcze troszkę czasu.
Pozdrawiam!
Nareszcie "ma mi się na życie", co prawda niezupełnie do końca, ale jest duuużo lepiej. Nadal, powolutku, robię ozdoby na święta. Ozdobiłam talerzyki i większą świeczkę obrazkiem Gwiazdy Betlejemskiej, a mniejszą świeczkę w aniołki.
No i proszę, zwykła biała świeczka stała się niezwykła.
Na choince natomiast ładnie wyglądają domki dla ptaszków. Mój mąż zrobił je z tektury, a ja ozdobiłam.
Mikołaj i ptaszki sa zrobione na folii sospesso. Kilka bombek zaczęłam jakiś czas temu i teraz kończę.
Jak już będę mieć więcej siły po tym moim chorowaniu, to pokażę Wam, jak robię bombeczkę. Pomysł i chęci już mam, tylko muszę się lepiej czuć. Mam nadzieję, że na święta będzie ok, wszak jest jeszcze troszkę czasu.
Pozdrawiam!
niedziela, 14 grudnia 2014
Witajcie!
Moi panowie wrócili z jarmarku na Księżym Młynie i opowiadają, opowiadają, a ja żałuję, że mnie tam nie było. Nie było mnie, bo leżę z temperaturą 38.5 i przespałam większą część dnia. Święta tuż, tuż, a mnie "ścięło" i nic mi się nie chce.
Pokażę Wam stoisko urządzone przez moich facetów.
Spisali się na medal, a i opiekę w domu mam wspaniałą. W takich chwilach wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.
Pokażę Wam, jakie zrobiłam świeczniki z kielichów.
Można ustawić razem i stworzyć ładną dekorację,
Jeden już przeznaczylam na świąteczny prezent, więc w duecie nie będą stać.
Powiedzcie mi, czy bombki muszą zawsze być do wieszania na choince? Ja zrobiłam taką bombeczkę- obrazek.
Myślę, że zobaczycie, jak to wygląda mimo odbijającego się światła. Do zrobienia czekają białe świece, które sama ozdobię i gipsowe aniołki.
Mam nadzieję, że już będę zdrowa ,jak pokażę inne ozdoby.
Pozdrawiam!
Moi panowie wrócili z jarmarku na Księżym Młynie i opowiadają, opowiadają, a ja żałuję, że mnie tam nie było. Nie było mnie, bo leżę z temperaturą 38.5 i przespałam większą część dnia. Święta tuż, tuż, a mnie "ścięło" i nic mi się nie chce.
Pokażę Wam stoisko urządzone przez moich facetów.
Spisali się na medal, a i opiekę w domu mam wspaniałą. W takich chwilach wiem, że zawsze mogę na nich liczyć.
Pokażę Wam, jakie zrobiłam świeczniki z kielichów.
Można ustawić razem i stworzyć ładną dekorację,
Jeden już przeznaczylam na świąteczny prezent, więc w duecie nie będą stać.
Powiedzcie mi, czy bombki muszą zawsze być do wieszania na choince? Ja zrobiłam taką bombeczkę- obrazek.
Myślę, że zobaczycie, jak to wygląda mimo odbijającego się światła. Do zrobienia czekają białe świece, które sama ozdobię i gipsowe aniołki.
Mam nadzieję, że już będę zdrowa ,jak pokażę inne ozdoby.
Pozdrawiam!
sobota, 13 grudnia 2014
Bombeczki
Witajcie!
Im bliżej świąt, tym więcej bombeczek na moim stole, który "robi za pracownię" :). Tym razem oprócz bombek decoupage, wykorzystałam kaszę gryczaną. Zobaczcie efekt.
Zrobiłam też medaliony, które bardzo ładnie ozdabiają choinkę.
I jeszcze bombka wklęsła z aniołami.
Oglądajcie i komentujcie, a ja będę się "kurować", bo przyplątał się do mnie jakiś paskudny wirus.
Im bliżej świąt, tym więcej bombeczek na moim stole, który "robi za pracownię" :). Tym razem oprócz bombek decoupage, wykorzystałam kaszę gryczaną. Zobaczcie efekt.
Zrobiłam też medaliony, które bardzo ładnie ozdabiają choinkę.
I jeszcze bombka wklęsła z aniołami.
Oglądajcie i komentujcie, a ja będę się "kurować", bo przyplątał się do mnie jakiś paskudny wirus.
niedziela, 7 grudnia 2014
Już troszkę świątecznie
Witajcie!
Bardzo lubię okres przedświąteczny, kiedy wszystko u mnie się skrzy, a bombki stoją po prostu wszędzie. Nawet mój kociaczek błyszczy się jak bombeczka, a jak posypuję ozdoby brokatem, to Tijuś próbuje te drobinki łapać. Wygląda to bardzo komicznie. W tym roku, jak zwykle, zrobiłam kilka bombek.
Po raz pierwszy zrobiłam bombkę przestrzenną z domkiem w środku...
...ale stwierdziłam, że święta bez ciepłego oświetlenia byłyby smutne, więc powstały lampiony i świeczniki.
A tak pięknie wygląda, gdy się świeci:
Jeszcze drewniane świeczniki zrobione w decoupage'u.
Oczywiście nie zapominam o sutaszu. Uszyłam na prośbę Eli zielony komplet składający się z wisiora, bransolety, kolczyków i pierścionka.
I cały komplet razem:
Do świąt jeszcze troszkę czasu, więc robię nowe świeczniki, bombki i ozdabiam świeczki. Jak święta, to obowiązkowo nowa biżuteria, ale o tym, jak wygladają, opowiem następnym razem.
Pozdrawiam!
Bardzo lubię okres przedświąteczny, kiedy wszystko u mnie się skrzy, a bombki stoją po prostu wszędzie. Nawet mój kociaczek błyszczy się jak bombeczka, a jak posypuję ozdoby brokatem, to Tijuś próbuje te drobinki łapać. Wygląda to bardzo komicznie. W tym roku, jak zwykle, zrobiłam kilka bombek.
Po raz pierwszy zrobiłam bombkę przestrzenną z domkiem w środku...
...ale stwierdziłam, że święta bez ciepłego oświetlenia byłyby smutne, więc powstały lampiony i świeczniki.
A tak pięknie wygląda, gdy się świeci:
Jeszcze drewniane świeczniki zrobione w decoupage'u.
Oczywiście nie zapominam o sutaszu. Uszyłam na prośbę Eli zielony komplet składający się z wisiora, bransolety, kolczyków i pierścionka.
I cały komplet razem:
Do świąt jeszcze troszkę czasu, więc robię nowe świeczniki, bombki i ozdabiam świeczki. Jak święta, to obowiązkowo nowa biżuteria, ale o tym, jak wygladają, opowiem następnym razem.
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)