Witajcie!
Bardzo lubię okres przedświąteczny, kiedy wszystko u mnie się skrzy, a bombki stoją po prostu wszędzie. Nawet mój kociaczek błyszczy się jak bombeczka, a jak posypuję ozdoby brokatem, to Tijuś próbuje te drobinki łapać. Wygląda to bardzo komicznie. W tym roku, jak zwykle, zrobiłam kilka bombek.
Po raz pierwszy zrobiłam bombkę przestrzenną z domkiem w środku...
...ale stwierdziłam, że święta bez ciepłego oświetlenia byłyby smutne, więc powstały lampiony i świeczniki.
A tak pięknie wygląda, gdy się świeci:
Jeszcze drewniane świeczniki zrobione w decoupage'u.
Oczywiście nie zapominam o sutaszu. Uszyłam na prośbę Eli zielony komplet składający się z wisiora, bransolety, kolczyków i pierścionka.
I cały komplet razem:
Do świąt jeszcze troszkę czasu, więc robię nowe świeczniki, bombki i ozdabiam świeczki. Jak święta, to obowiązkowo nowa biżuteria, ale o tym, jak wygladają, opowiem następnym razem.
Pozdrawiam!
niedziela, 7 grudnia 2014
czwartek, 20 listopada 2014
Listopad do okna puka.
Z wiatrem i deszczem przychodzi.
Rozwiewa liście zwiędłe,
smutkiem chce nas ugościć.
Cichutko stąpa po ziemi,
albo zawyje z komina.
Szumem jesiennych liści
deszczowa brzmi kapela.
Listopadowe dni chmurne
sennie po niebie płyną.
We mgle pod parasolem
jesienną idę aleją.
Teraz dni sprzyjają robótkom. Robię więc bomki i inne ozdoby na święta, które w odpowiednim czasie Wam pokażę, ale też troszkę sutaszuję - zrobiłam broszkę w prezencie na urodziny Basi.
Zostało troszkę sznurka, więc powstała bransoletka. Bylo mi tego mało i "rozpędzilam" się. Zobaczcie kolczyki, pierścionek i bransoletkę.
Wiele osób pyta skąd mam taki piekny stary medalion. No cóż, poprostu mam, bo zrobiłam sobie sama. W sumie komplecik wyszedł bardzo udany. Mozolna robota, ale opłaciło się.
Pozdrawiam.
środa, 12 listopada 2014
Wariacje na sutasz, filc i sznurek
Witam Was serdecznie!
Zrobiłam biżuterię, łącząc sutasz z filcem i wyszło całkiem ciekawie. Zaczęłam robić kolczyki czarno-turkusowe, bawiąc się nowymi pomysłami i...
...i pomyślałam o zrobieniu bransoletki. Jak zrobiłam jeden element, to przestał mi się podobać. Stwierdziłam, że jest kiepski i odłożyłam na "święty nigdy" do następnego natchnienia. Zrobiłam fragment wisiorka, przyłożyłam do ciemnego filcu i spodobało mi się takie zestawienie. W ten sposób powstał wisior, broszka i bransoletka. Element, który zrobiłam z sutaszu doszyłam do kółka wyciętego z filcu. Brzeg obszyłam turkusowym sznureczkiem, doszyłam czarny sznurek i voila.
W ten sam sposób zrobiłam broszkę, ale obszyłam ją koralikami.
Odłożony element bransoletki doszyłam do wąskiego poseczka filcowego, założyłam końcówki zapięcia i taki jest efekt.
No i proszę, wyszedł całkiem ciekawy i niebanalny komplecik.
Zastanawiam się, czy zrobić jeszcze pierścionek.
Z resztek sznureczków zrobiłam bransoletki. Taki nowy pomysł na trochę inne ozdoby.
Fajnie wyglądają, jak zakladam kilka razem.
Czarna, wiśniowa i szara. Możliwości tyle, ile różnych bransoletek. To tyle moich wariacji biżuteryjnych. Najwyższy czas pomyśleć o bombkach, bo czas leci szybko, a już moje "psiapsiółki" pytają o nowe zabawki na choinkę. Jak zrobię, to napewno Wam pokażę.
Pozdrawiam.
Zrobiłam biżuterię, łącząc sutasz z filcem i wyszło całkiem ciekawie. Zaczęłam robić kolczyki czarno-turkusowe, bawiąc się nowymi pomysłami i...
...i pomyślałam o zrobieniu bransoletki. Jak zrobiłam jeden element, to przestał mi się podobać. Stwierdziłam, że jest kiepski i odłożyłam na "święty nigdy" do następnego natchnienia. Zrobiłam fragment wisiorka, przyłożyłam do ciemnego filcu i spodobało mi się takie zestawienie. W ten sposób powstał wisior, broszka i bransoletka. Element, który zrobiłam z sutaszu doszyłam do kółka wyciętego z filcu. Brzeg obszyłam turkusowym sznureczkiem, doszyłam czarny sznurek i voila.
W ten sam sposób zrobiłam broszkę, ale obszyłam ją koralikami.
Odłożony element bransoletki doszyłam do wąskiego poseczka filcowego, założyłam końcówki zapięcia i taki jest efekt.
No i proszę, wyszedł całkiem ciekawy i niebanalny komplecik.
Zastanawiam się, czy zrobić jeszcze pierścionek.
Z resztek sznureczków zrobiłam bransoletki. Taki nowy pomysł na trochę inne ozdoby.
Fajnie wyglądają, jak zakladam kilka razem.
Czarna, wiśniowa i szara. Możliwości tyle, ile różnych bransoletek. To tyle moich wariacji biżuteryjnych. Najwyższy czas pomyśleć o bombkach, bo czas leci szybko, a już moje "psiapsiółki" pytają o nowe zabawki na choinkę. Jak zrobię, to napewno Wam pokażę.
Pozdrawiam.
niedziela, 9 listopada 2014
Rozświetlony spacer
Witajcie!
Wczoraj wieczorem wybrałam się razem z moim mężem na spacer zobaczyć podświetlony plac budowy naszego Dworca Fabrycznego.
Kolory podświetlenia się zmieniały, wyglądało to bajkowo. Wjechaliśmy też na 15 piętro wieżowca, gdzie można było obejrzeć rozświetloną Łódź. Widok, jaki zobaczyłam, poprostu mnie oczarował i myślę, że Wam też się spodoba.
Pięknie to wygląda.
Obejrzeliśmy też krótki pokaz wyświetlony na froncie ŁDK - wizualizację (Mapping 3D) bryły nowego dworca.
Nie wiem, czy na zdjęciach to widać, ale możecie mi wierzyć - było widowiskowo, a muzyka wspaniała.
Poszliśmy też zobaczyć EC1.
Jak widzicie, warto czasami powędrować wieczornymi ulicami miasta, żeby zobaczyć, jak pięknie jest nocą.
Pozdrawiam!
Wczoraj wieczorem wybrałam się razem z moim mężem na spacer zobaczyć podświetlony plac budowy naszego Dworca Fabrycznego.
Kolory podświetlenia się zmieniały, wyglądało to bajkowo. Wjechaliśmy też na 15 piętro wieżowca, gdzie można było obejrzeć rozświetloną Łódź. Widok, jaki zobaczyłam, poprostu mnie oczarował i myślę, że Wam też się spodoba.
Pięknie to wygląda.
Obejrzeliśmy też krótki pokaz wyświetlony na froncie ŁDK - wizualizację (Mapping 3D) bryły nowego dworca.
Nie wiem, czy na zdjęciach to widać, ale możecie mi wierzyć - było widowiskowo, a muzyka wspaniała.
Poszliśmy też zobaczyć EC1.
Jak widzicie, warto czasami powędrować wieczornymi ulicami miasta, żeby zobaczyć, jak pięknie jest nocą.
Pozdrawiam!
wtorek, 4 listopada 2014
Pierścioneczki
Witajcie!
Mój komputerek "Felek" znowu się "zbiesił". Pracuje jakby chciał, a nie mógł. Chyba najwyższy czas zaprowadzić go do "medyka". Póki co ja się wkurzam i pomstuję na jego pracę. Ale zanim będzie naprawiany, to pokażę Wam co nieco. Na początek nowe malowane korale:
Kule w tych koralach mają 5 cm. średnicy, jak widzicie są dosyć duże, ale nie ciężkie.
Zrobiłam też kilka makramowych bransoletek szerszych niż zwykle.
Bez sutaszu dzień jest smutny, więc... nowe kolczyki sutaszowe!
I na koniec pierścioneczki, oczywiście sutaszowe.
Ten ostatni pierścionek zrobiłam do wiśniowego kompletu.
Zapraszam do oglądania i oceniania!
Mój komputerek "Felek" znowu się "zbiesił". Pracuje jakby chciał, a nie mógł. Chyba najwyższy czas zaprowadzić go do "medyka". Póki co ja się wkurzam i pomstuję na jego pracę. Ale zanim będzie naprawiany, to pokażę Wam co nieco. Na początek nowe malowane korale:
Kule w tych koralach mają 5 cm. średnicy, jak widzicie są dosyć duże, ale nie ciężkie.
Zrobiłam też kilka makramowych bransoletek szerszych niż zwykle.
Bez sutaszu dzień jest smutny, więc... nowe kolczyki sutaszowe!
I na koniec pierścioneczki, oczywiście sutaszowe.
Ten ostatni pierścionek zrobiłam do wiśniowego kompletu.
Zapraszam do oglądania i oceniania!
niedziela, 2 listopada 2014
Jesienne zaduszki
I znowu jesień zeszła na ziemię.
Opadła cicho deszczem i mgłą.
Zabrała słońce.
Przyniosła nostalgię i smutek.
Jesień.
Czas zadumy.
Czas odwiedzin i rozmów.
To całkiem inne odwiedziny.
Rozmowy - nie rozmowy.
Bukiet kwiatów obok płomieni.
Myśl o tajemnicy życia.
Bycia i nie bycia.
Tęsknota, co w sercu nie gaśnie.
Wizyta wspomnień
i zniczy płomień.
Zawsze, gdy odwiedzam groby mojej rodziny, nachodzą mnie myśli o przemijaniu. Wspominam chwile spędzone z babcią, dziadkiem i rodzicami mojego męża. Wtedy też, myśląc o nich, powstają wiersze, które
(mam nadzieję) zatrzymują pamięć...
Kochani!
W klubie "Limeryk" też chcemy uczcić pamięć tych, którzy już odeszli. Zapraszam Was na "Poetyckie zaduszki". Spotkanie odbędzie się w BOK Lutnia na ul. Łanowej 14 w środę, 5 listopada br. o godz. 17.00
Pozdrawiam!
niedziela, 26 października 2014
Witajcie!
Znowu jakoś czasu brakło, żeby częściej Wam opowiadać o moich stworzydełkach. Teraz nie wiem, od czego zacząć. Najlepiej chyba od początku, a więc... 13 października zaczął się Międzynarodowy Festiwal "Rozłogi" - wtedy też było ogłoszenie wyników konkursu literackiego. Ja na ten konkurs wysłałam 3 wiersze i otrzymałam wyróżnienie z wysłaniem do Bratysławy. Tam będzie dalszy ciąg konkursu.
Czekając na wyniki, robiłam komplet sutaszowy na imprezę jubileuszową mojego kochanego taty.
Zrobiłam naszyjnik, kolczyki, bransoletkę i pierścionek.
Cały komplet wygląda tak:
I oczywiście wiadomości z dzisiejszego jarmarku. Jak zawsze pogoda dopisała, chętni do odwiedzenia Księżego Młyna i jarmarku również.
Basia zrobiła śmieszne ciasteczka, takie "paluchy":
Ciekawa jestem, czy Wam się podobają.
Już wiem, że będzie jarmark przed świętami, w grudniu. Jak będę wiedziała dokładnie kiedy, to Was zawiadomię.
Pzdrawiam!
Znowu jakoś czasu brakło, żeby częściej Wam opowiadać o moich stworzydełkach. Teraz nie wiem, od czego zacząć. Najlepiej chyba od początku, a więc... 13 października zaczął się Międzynarodowy Festiwal "Rozłogi" - wtedy też było ogłoszenie wyników konkursu literackiego. Ja na ten konkurs wysłałam 3 wiersze i otrzymałam wyróżnienie z wysłaniem do Bratysławy. Tam będzie dalszy ciąg konkursu.
Czekając na wyniki, robiłam komplet sutaszowy na imprezę jubileuszową mojego kochanego taty.
Zrobiłam naszyjnik, kolczyki, bransoletkę i pierścionek.
I oczywiście wiadomości z dzisiejszego jarmarku. Jak zawsze pogoda dopisała, chętni do odwiedzenia Księżego Młyna i jarmarku również.
Basia zrobiła śmieszne ciasteczka, takie "paluchy":
Ciekawa jestem, czy Wam się podobają.
Już wiem, że będzie jarmark przed świętami, w grudniu. Jak będę wiedziała dokładnie kiedy, to Was zawiadomię.
Pzdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)












