sobota, 7 listopada 2015

Witajcie!

Jesień zawitała na dobre. Zaczynają się mgły i deszcze, ale ja na takie smutasy mam sposób.  Dzisiaj sprawilam, że będe miała troszkę lata w swoich potrawach. Dostałam duuużo koperku i natki pietruszki. Umyłam dokładnie, drobniutko pokroiłam, podzieliłam na niewielkie porcje i zamroziłam. Dodam do zimowego obiadu i w ten czarowny sposób każda potrawa zamieni się w wiosenną lub letnią. Ameryki nie odkryłam, ale świeży koperek na ziemniaczkach (no, prawie świeży) - mmm.... coś wspaniałego!
Oczywiście nie zapominam o moich "dłubaninkach". Zrobiłam koralikowe kolczyki w kolorze jesieni z odrobiną słońca.


Już powoli myślę o ozdobach świątecznych na choinkę i nie tylko. Na początek coś zupełnie innego niż bombki. Kolorowe koralikowe aniołki.

I gwiazdeczki.



Aniołek z gwiazdkami też wygląda ciekawie.





Fajne są takie koralikowe ozdoby. Oczywiście bombki też będą, bo bez nich święta się nie liczą.



Pozdrawiam!

poniedziałek, 26 października 2015

To już jesień

To już jesień.
Chodźmy na spacer.
Kolorowe liście szumią pod stopami.
W konarach drzew rzewną piosenkę wiatr śpiewa.
To już jesień.
Kasztany, żołędzie - jesienne zabawki.
W dzbanach glinianych bukiety z liści.
Czerwień i złoto w promieniach słońca.
Uczta jesienna trwa bez końca.
Jesiennym jazzem napelniam ciszę,
jesienne Kocham! od Ciebie słyszę.
Kielich jesienną mgłą wypełniony,
jesienną miłością męża i żony.

 No właśnie skoro jesień to listeczkowe kolczyki.
Ostatni powiew lata. Zielona kwiatowa bransoletka.
I jeszcze bransoletka jesienna.
Zrobiłam sutaszowy naszyjnik z kameą. Bardzo lubię taką biżuterię.
Jesienne i zimowe wieczory sprzyjają robótkom i wymyślaniu nowych projektów. Dobrze się szyje koralikowe kolczyki i bransoletki, ale teraz czas na bombki i koralikowe ozdoby na choinkę. W sumie zostało niewiele tego czasu przedświątecznego, a pomysłów pełna głowa.
Wkrótce pokażę pierwsze ozdoby.
Pozdrawiam!!!

sobota, 26 września 2015

Witajcie!

Bardzo długo się nie odzywałam, ale już nadrabiam zaległości. Trochę się działo. Miałam mały remoncik w domu, ale już mam posprzątane. Jeszcze kilka detali i Wam pokażę efekt mojego pomysłu.
Oczywiście o nowej biżuterii też nie zapomniałam. Jeden komplecik zrobiłam, korzystając z porad gazetki "Twórcze inspiracje". Było duuużo pracy, ale efekt jest super. Jak zwykle jest naszyjnik...
...bransoletka...
...kolczyki...
...a cały komplecik wygląda tak:
Wykorzystałm tutaj kurs robienia listków, wężyka i obszywania kaboszonów.
Robiąc tylko wężyk zrobiłam delikatny srebrno-czarny komplet...
...i bransoletki...
Troszkę kolczyków - pierwsze są zrobione z listeczków koralikowych zgodnie z kursem "Twórczych inspiracji":
Inne kolczyki też są ciekawe.
W tych kolczykach kaboszony są obszyte drobniutkimi koralikami i wklejone w oprawkę.
I jeszcze kilka pierścionków z koralików. Robiąc je, korzystałam z porad w internecie.
Pozdrawiam Was serdecznie i życzę miłego czytania!

niedziela, 16 sierpnia 2015

Witam Was serdecznie!
Dzisiaj jest dla mnie i mojego męża szczególny dzień. Obchodzimy "koralową" rocznicę ślubu!

Co dzień się budzę z Tobą
i dzięń kończymy snem wspólnym.
Jesteś ze mną, ja przy Tobie jestem,
a każdy dotyk jest miłości gestem.

Jesteś dla mnie powietrzem
potrzebnym do oddychania.
Jesteś dla mnie życiem
potrzebnym do kochania.

Jesteś ze mną w świecie,
do którego nikt wstępu nie ma.
JESTEŚ
i nic mi więcej nie trzeba. 

No właśnie rocznica ślubu, a my... a my na jarmarku!
Kupiliśmy sobie superowy namiot jarmarkowy.
Pierwsza torba już czeka na rozpakowanie. Po rozłożeniu moje stoisko wygląda tak:
Jarmark był na Piotrkowskiej.
Dziwnie pusto, ale te zdięcia zrobiłam, jak się rozpakowywaliśmy.W ciągu dnia było wesoło i gwarno. Jednak zdecydowanie wolę atmosferę jarmarków na Księżym Młynie.
Na moim straganie zagościły nowe bransoletki z koralików.
Nowy komplet z perełek:
I nowe kolczyki:
Próbuję nowe techniki i myślę, że są ciekawe i wychodzą mi coraz lepiej.
Pozdrawiam!

wtorek, 4 sierpnia 2015

Witajcie!
"Pierwsze koty za płoty", wszyscy chyba znacie to przysłowie. U mnie właśnie się sprawdziło. Spróbowałam uszyć bransoletki z koralików. Powoli nawlekalam koralik za koralikiem, prułam i znów nawlekałam, a efekt... zobaczcie sami:
Może nie jest to "mistrzostwo świata", ale pierwsze bransoletki nie są złe ;)
Zrobiłam też komplet sutaszowy dla mojej Emerytki. Widziała go juz i jest zachwycona :)
Będzie miała miłą pamiątkę, a ja satysfakcję, że zrobilam coś ładnego.
Nadal będę próbować szyć koraliki i wymyślać nowe wzory biżuterii.
Pozdrawaiam!